Dziećmorowice

Dziećmorowice leżą w południowo – zachodniej części Polski, gminie Walim. Wieś Dziećmorowice, to jednocześnie sołectwo Dziećmorowice gminy Walim, której integralnymi częściami są: Nowa Wieś, Nowy Julianów i Stary Julianów.

1% podatku na rzecz OSP

mini
ZWIĄZEK OCHOTNICZYCH STRAŻY POŻARNYCH
RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
KRS: 0000116212

Przekaż 1% na OSP
58-308 Dziećmorowice
Sienkiewicza 18

Związek Ochotniczych Straży Pożarnych Rzeczypospolitej Polskiej jak co roku kieruje prośbę do wszystkich identyfikujących się ze Związkiem o wspólne zaangażowanie w kampanię „1% podatku na rzecz Związku OSP RP”.

Ostrzeżenia meteorologiczne

Mapa ostrzeżeń dla Polski

Burze

Mapa burzowa Polski

ROKŁAD JAZDY AUTOBUSÓW

Aktualny rozkład jazdy autobusów dowożących dzieci do szkoły w Jugowicach i Walimiu w roku szkolnym 2014/2015

Stary i Nowy Julianów-godz.7.00
Wałbrzych-Kozice ul. Strzegomska 6 - godz. 7.05
Dziećmorowice ul. Sienkiewicza 75 (świetlica) - godz.7.20
Dziećmorowice ul. Sienkiewicza 57 - godz.7.22
Dziećmorowice ul. Sienkiewicza 18 - godz.7.25
Dziećmorowice ul. Bystrzycka 54 - godz.7.30
Wałbrzych Rusinowa rondo - godz.7.32
Wałbrzych ul. Bystrzycka (basen) - godz.7.35
Wałbrzych ul. Noworudzka 8 - godz.7.40

Kalendarz imprez 2016

kalendarz-imprez2

Gmina Walim

Polecamy

LZS „Sudety”

DZIAŁO SIĘ U NAS 250 LAT TEMU

TRUDNE LIPCOWE CHWILE CZYLI O TYM CO DZIAŁO SIĘ U NAS –BAGATELA-250 LAT TEMU

Nasza wieś podobnie jak i wszystkie okoliczne miejscowości, ma-choć są tacy którzy z tego powodu czyli obfitości wydarzeń związanych z Dziećmorowicami boleją- bogatą historię. Niestety wypełniają ją – znaczy historię- także momenty złe, a czasem bardzo. Do takich zaliczamy wypadki do jakich doszło podczas trzeciej wojny śląskiej- zwanej też siedmioletnią. Los sprawił, że ostatnia-decydująca- faza tej wojny, rozpoczęła się tu u nas. Ale po kolei.

 

Wojny o Śląsk i ich przyczyny

Wskutek rozbicia naszego państwa, spowodowanego najpierw waśniami rodzinnymi pośród książąt- o ironio bardzo blisko z sobą spokrewnionych, układów i traktatów natury politycznej, od 10 stycznia 1289r. lokalni książęta śląscy stawali się lennikami królów czeskich, a ich terytoria po kolei wchodziły do królestwa czeskiego. Pierwszym okazał się książę bytomski-Kazimierz, składając hołd lenny przyszłemu królowi Czech i Polski -Wacławowi II Przemyślidzie. Nie pora by roztrząsać przy tej okazji powody takiego procesu, choć do sprawy w stosownym momencie wrócimy, wszak proces odrywania, oderwanie Śląska od Macierzy wymaga naświetlenia. Powiedzmy przy tym, że władcy Polski-Władysław Łokietek i Kazimierz III Wielki, nie byli w stanie powstrzymać systematycznego odrywania ziem starej śląskiej krainy od Polski. Walczyli uparcie o spoistość wszystkich ziem polskich, także z wrogami wewnętrznymi-zwłaszcza Łokietek, a ich głównymi wrogami zewnętrznymi, byli Luksemburgowie i Zakon Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego, którego działania firmowali kolejni papieże- niestety. Kto wie, jakie byłyby losy naszego państwa i narodu, gdyby nie doszło do sojuszu Polski z Litwą 14 sierpnia 1385r.

Proces włączania ziem śląskich do królestwa czeskiego, zakończyła śmierć księżnej Agnieszki-wdowy po Bolku II Małym, wnuku Władysława Łokietka (o tym mowa w rozprawce „ Jak Dziećmorowice weszły do Czech”). Księżna zeszła była 2 lutego 1392r., i w tym momencie ostatnie z księstw śląskich- połączone księstwo świdnicko-jaworskie, stało się częścią Czech i na dodatek dziedzictwem królów czeskich. Takie rozwiązanie było skutkiem m. in. układów z 1353r. jakie zawarł osamotniony Piast świdnicki, Bolko II Mały, z królem Czech, a niebawem cesarzem Karolem IV Luksemburskim.

 

Wraz z królestwem czeskim i też na podstawie układu politycznego- tym razem z 16 lipca 1515r., a po katastrofie od Mohačem, 29 sierpnia 1526r., Śląsk wszedł wraz z królestwem czeskim do wielonarodowej monarchii Habsburgów. Przez to był kolejny stal się bardzo cennym nabytkiem. Kolejny i nie ostatni raz.

 

Po śmierci autora planu rozbioru Rzeczypospolitej, Fryderyka Wilhelma I Hohenzollerna- twórcy pruskiego militaryzmu zwanego „królem kapralem” bądź „ królem sierżantem”-31 maja 1740r.-zasiadł na pruskim tronie jego syn, Fryderyk II (24 stycznia 1712r. – 17 sierpnia 1786r.).Ten chrześniak cesarza Karola VI Habsburga i jego niedoszły zięć, od razu postawił sobie za cel zdobycie bogatego Śląska. Gdy cesarz Karol VI zmarł 20 października 1740r., Fryderyk II przystąpił energicznie do realizacji swego planu- mimo że jego ojciec uznał sankcję pragmatyczną, którą Karol VI w trosce o niepodzielność monarchii Habsburgów, wydał 19 kwietnia 1713r. Z treścią sankcji zgodziła się większość państw europejskich, w tym m. in. Anglia, Francja, Prusy, państwa Rzeszy Niemieckiej, Rosja i Rzeczypospolita. Na tej podstawie cesarz Karol VI, w 1718r. ustanowił swoją następczynią, córkę- Marię Teresę.

Dążąc do zagarnięcia Śląska, Fryderyk II Hohenzollern obłudnie ogłosił się jej …opiekunem i sprzymierzeńcem. Mówił przy tym, że miłuje pokój- a co- przecież Adolf Hitler też chciał niewiele i wystarczająco, by zafascynował się nim ówczesny nuncjusz papieski, a późniejszy papież Pius XII. Pikanterii dodaje fakt, że młody król, w uzasadnieniu swych zaborczych planów powoływał się także, na nieważną umowę o przeżycie, jaką zawarli 18 października 1537r., książę legnicko- brzeski Fryderyk II Wielki z Piastów z elektorem brandenburskim Joachimem II Hektorem Hohenzollernem. Nie bez znaczenia dla króla-zoologicznie nienawidzącego Polski, był fakt że Śląsk zamieszkały był z znacznym stopniu- zwłaszcza na terenach od lewego brzegu Odry-przez ludność mówiącą po niemiecku i wyznania luterańskiego. Ludność polska dominowała na Śląsku Opolskim i Górnym. Na Dolnym Śląsku 20% ludności stanowili Polacy.

Fryderyk II zwany też od października 1740r.Wielkim- der Grosse, jak myślał tak uczynił i 16 grudnia 1740r. wysłał na Śląsk swoje wojsko, liczbie 20-tysiecy żołnierzy, naruszając przy tym terytorium Rzeczypospolitej. Ale Rzeplita, była słaba do szczytu. Inna sprawa, że podczas trzech wojen śląskich, zachowywała się wyjątkowo nierozważnie, wręcz tchórzliwie, nie przypuszczając iż Fryderyk z czasem sięgnie po część jej terytoriów. A był król Polski August III Saski (7 października 1696r. -5 października 1763r., koronowany na Wawelu 17 stycznia 1733r.) także elektorem saskim ( jako Fryderyk August II).

W tym czasie armia pruska, której twórcą był książę i feldmarszałek Leopold Anhalt-Dessau, była jedną z najsilniejszych na kontynencie, a poziomem wyszkolenia i dyscypliny na polu walki, przewyższała inne armie wyraźnie. Stosowali jej sztabowcy innowacyjne rozwiązania taktyczne i operacyjne. Na dodatek posiadała lepsze uzbrojenie. Kadra oficerska tej armii rekrutowała się z najzdolniejszych żołnierzy, gdyż zarzucono powszechny gdzie indziej system kupowania patentów oficerskich. Nie bez znaczenia był pruski sprawny system mobilizacyjny, a były Prusy krajem niedużym ludnościowo.

Armia ta bez trudu opanowała szybko starą polską dzielnicę, z wyjątkiem twierdz w Brzegu, Głogowie i Nysie. Było to jednak łatwe, gdyż na całym Śląsku stacjonowało początkowo  ledwie 1,5 tys. żołnierzy cesarskich i to głównie w twierdzach. Poza tym ludność Śląska witała ją jako wyzwoleńczą.

 

Sytuacja polityczna jak zapanowała po śmierci cesarza Karola VI, była daleko bardziej skomplikowana, o czy napiszemy przy okazji rocznicy wybuchu pierwszej wojny śląskiej. Wojna ta jednocześnie zapoczątkowała wojnę o sukcesję austriacką. Ta zakończyła się podpisaniem traktatu pokojowego w Akwizgranie-18 października 1748r.

 

Pierwszy oddział pruski (liczył 50 żołnierzy) w naszych okolicach pojawił się 30 stycznia 1741r. i przez nikogo niepokojony wkroczył do Wałbrzycha, miasteczka niewiele większego- a czy aby większego- wówczas od Dziećmorowic. Jednak w połowie kwietnia, Wałbrzych zajęło 250 dragonów z cesarskiego pułku  dowodzonego przez gen. mjr księcia Karola Batthyánygo (28 kwietnia 1697r.-15 kwietnia 1772r.). Z czasem Prusacy powrócili. Taka karuzela potem trwała z różnym nasileniem praktycznie przez kolejne wojny śląskie-  szczególnie podczas wojny siedmioletniej, ku utrapieniu ludności.

Po usadowieniu się Prusaków na Śląsku, 7 listopada 1741r. stany śląskie złożyły we Wrocławiu hołd królowi, Fryderyk II Hohenzollernowi, a od 1 stycznia 1942r. zaprowadzono administrację na wzór pruski. Nie za długo, bo 11 czerwca 1742r. we Wrocławiu podpisano układ pokojowy, na podstawie którego Śląsk z wyjątkiem ziemi cieszyńskiej, Karniowa i Opawy został przyznany Prusom. 28 lipca tego roku w Berlinie  podpisano kolejny, który potwierdzał ustalenia wrocławskie.

 

Kolejna wojna śląska trwała od 8 sierpnia 1744r. do 25 grudnia 1745r. kiedy w stolicy Saksonii- Dreźnie, podpisano traktat pokojowy potwierdzający przynależność Śląska do Prus. Podczas tej wojny, od wypadowych oddziałów kroackich, będących na służbie cesarskiej cierpiała ludność osad przygranicznych, w tym miasta Mieroszowa i Wałbrzycha.     W przypadku obu wojen, a i w trzeciej, największymi dolegliwościami dla całej ludności, były rekwizycje obejmujące żywność i inwentarz, zbiórki pieniędzy na rzecz swojego i obcego wojska. To, że zachowanie wojska wobec ludności bardzo często dalekie było od zwykłej przyzwoitości przypominać nie trzeba.

 

Do wypadków z pierwszej i drugiej wojny będziemy wracać przy innych okazjach. Również przyjdzie mówić więcej o samej wojnie siedmioletniej. Dziś chcę przybliżyć wydarzenia począwszy od początku lipca do jesieni 1762r. i to te, które odnoszą się do Dziećmorowic i ich okolic.

 

Trzecią wojnę śląską, zwaną też siedmioletnią, rozpoczęło niespodziewane uderzenie wojsk pruskich na Saksonię 29 sierpnia 1756r. Działania wojenne toczyły się dla Prus ze zmiennym szczęściem i kiedy wydawało się że zostaną one pokonane, a Śląsk odzyska ją Habsburgowie nastąpił niespodziewany i korzystny dla nich zwrot. 5 stycznia 1762r. zmarła caryca Elżbieta (córka cara Piotra I) i na tronie zasiadł jej kuzyn Piotr III-wielbiciel króla Fryderyka II. Nowy władca i mąż niejakiej Zofii Anhalt Zerbst jeszcze tego miesiąca wysłał delegata do Fryderyka, który przebywał jako głównodowodzący wojsk  na froncie. Do spotkania króla z delegatem cara-brygadierem Andriejem Gudowiczem doszło we Wrocławiu 22 lutego. Potem jeszcze obóz Marii Teresy opuścili Szwedzi.  18 lipca do obozu w Witoszowie gdzie kwaterował król Fryderyk II, dotarła wiadomość że car Piotr III został 28 czerwca obalony, a następnie 6 lipca stracony. Jego miejsce na tronie zajęła rzeczona Zofia czyli Katarzyna nazwana potem Wielką. Jeszcze 30 czerwca 1762r. dowódca 20-tysięcznego korpusu rosyjskiego, gen. hrabia Zachar Czernyszew (29 marca 1722r.-9 września 1784r., odznaczony przez króla Augusta III Saskiego, polskim Orderem Orła Białego za zdobycie Berlina, a po pierwszym rozbiorze, gubernator ziem białoruskich, także trzeci oficjalny kochanek carycy Katarzyny Wielkiej) otrzymał rozkaz połączenia się z wojskiem pruskimi.

 

Bardzo trudne chwile

Głównym, strategicznym celem wojsk pruskich w tej fazie wojny, było zdobycie kluczowej, ufortyfikowanej Świdnicy, która była obsadzona od 1 października 1761r. przez załogę austriacką. Chcąc osiągnąć ten cel, należało zapobiec połączeniu się armii cesarskiej dowodzonej przez marszałka polnego księcia Leopolda Dauna (24 września 1705r.-5 listopada 1766r., brał udział w wojnie o sukcesję polską), która rozwinięta był w górach i na Podsudeciu oraz posiadała swe zaplecze w Czechach -ze Świdnicą. Dlatego król Fryderyk II kazał wykonać manewr polegający na obejściu skrzydła wojsk cesarskich rozwiniętych pod Świebodzicami. Fryderyk II liczył, że zmusi w ten sposób wielonarodowe wojska cesarskie do wycofania się z okolic Świdnicy. Jednak marszałek polny Leopold Daun rozszyfrował zamiary króla Prus i skierował korpus dowodzony przez gen. mjr. Józefa Brentano- Cimariolli z Lombardii (29 maja 1718r.-7 lipca 1784r.). Ponadto korpus gen. Brentano miał osłonić tyły armii cesarskiej.

6 lipca 1762r. w Strudze i w jej okolicy starły się wojska cesarskie dowodzone przez gen. Brentano z wojskami pruskimi, będącymi pod komendą gen. por. Karola Wieda-Neuwieda (19 października 1710r.-8 października 1765r.). Z boju zwycięsko wyszli cesarscy, przez co plan Fryderyka II spalił na panewce.

Jednak część dywizji (korpusu?) Wieda- Neuwieda niebawem pomaszerowała przez Lubomin, Jabłów do Czarnego Boru. Jej zadaniem było wkroczenie na teren Czech do Broumova, gdzie znajdowały się główne magazyny armii cesarskiej, a także odcięcie głównych sil austriackich od niezbędnego zaplecza. W tym czasie w Mieroszowie i prawdopodobnie w Lubawce znajdowała się dywizja (korpus?) gen Brentano. Wobec takiego obrotu sprawy wojska pruskie odstąpiły od swych zamiarów. Jak dowiodły dalsze wypadki dywizja (korpus?) gen. Wieda-Neuwieda przemieścił się niebawem w rejon Lutomii.

Nazajutrz-7 lipca- wojska austriackie rozpoczęły koncentrację m. in. w pasie Gór Czarnych, od wsi Kamieńsk, na polach od południa i wschodu Nowej Rusinowej (zabudowa przy ob. ulicach Głuszyckiej, Kamienieckiej i Noworudzkiej), Rusinowej i Dziećmorowic po masyw Złotego Lasu. Tutaj rozlokował się korpus dowodzony przez płk księcia Karola de Ligny (23 maja 1735r.-13 grudnia 1814r.). W rejonie Kamieńska  i na zboczu dominującego nad Nową Rusinową, dwuwierzchołkowego wzniesienia Kuhlberg (wzniesienie pomiędzy ob. ul. Świdnicką i ob. ul. Kamieniecką w Wałbrzychu i północnymi terenami wsi Kamieńsk w ob. Jedlinie Zdroju), rozlokowali się żołnierze gen. Mikołaja Esterhazego (18 grudnia 1714r.-28 września 1790r., po latach- od 14 maja 1772r. dowodził akcja zajmowania terenów Małopolski od Lanckorony o Stryj i Lwów).

Wojska cesarskie, całością których dowodził marszałek polny Leopold Daun (jego kwatera znajdowała się w tym czasie, w Jedlince) na zajętym obszarze umocniły się wznosząc linie zasieków i usypując szańce. Przygotowały też stanowiska dla artylerii.

 

Sądzę, a graniczy to z pewnością, że pozostałości polowych dzieł fortyfikacyjnych, są nawet po upływie dwu i półwiecza, do zlokalizowania. Podobnie musi być elementami uzbrojenia i wyposażenia osobistego żołnierzy, które siłą rzeczy gubione było przez żołnierzy. Poza tym kilkadziesiąt tysięcy silnego chłopa musiało załatwiać swe potrzeby w latrynach. Gdzie one zatem były?

 

Ze skali wykonanych umocnień polowych można przypuszczać, że dowództwo wojsk cesarskich liczyło się ze starciem w Dziećmorowicach i wokół naszej wsi. Patrząc na liczbę skoncentrowanych tu jednostek po obu stronach, przypuszczenia te nie były pozbawione podstaw.

Siły austriackie, cesarskie skoncentrowane na naszym terenie i Ziemi Wałbrzyskiej sięgały 88-tysięcy wielonarodowego wojska.

 

Wkrótce naprzeciw armii cesarskiej, na terenach od Kozic, Rusinowej, po Modliszów i Złoty Las rozwijać zaczęły się wojska pruskie. Inne oddziały tej armii rozlokowane zostały dalej, aż po Bystrzycę Górną, Bojanice i Lutomię. Kwatera główna króla Fryderyka II od 8 lipca znajdowała się w Poniatowie. Potem od 13 lipca kolejno w Pogorzałej Witoszowie. Król wybywał czasowo też do Wrocławia. Łącznie pruskiego wojska było 78-80-tysięcy, nie licząc przyjaznego już korpusu dowodzonego przez trzeciego oficjalnego kochanka carycy-co by to jednak w tym momencie nie znaczyło.

 

Poszczególnymi związkami taktycznymi rozwiniętymi od Kozic po Modliszów i Złoty Las dowodzili: gen. mjr Fryderyk Ramin (10 kwietnia 1709r.-2 stycznia 1782r., pochodził ze szlachty pomorskiej, a po wojnie był wojskowym gubernatorem Berlina), którego brygada stała na polach powyżej Rusinowej. W składzie tej brygady, był m. in. pułk¹ piechoty gen. mjr Karola Zeunerta (1703r.-19 stycznia 1768r.). Na północny zachód i północ od Dziećmorowic, stała dywizja gen. mjr Johanna Bülowa (27 grudnia 1708r.-19 września 1776r.). W jej składzie były m. in. pułki gen. mjr Johanna Zastrowa (1717.-1779), gen. mjr. Jerzego Czettritza (16 sierpnia 1728r.-8 maja 1798r., po wojnie inspektor kawalerii) i „czarnych dragonów” płk Daniela Lossowa (w listopadzie 1721r.- 12 października 1783r., po wojnie gen. mjr i po pierwszym rozbiorze komisarz pruski na obszar pogranicza polsko-pruskiego).

W Modliszowie i skraju Złotego Lasu stacjonowała dywizja gen. mjr Gerda Manteuffla-Popielewskiego (1696r.-1778), w składzie której był pułk huzarów Johanna Zeitena (14 maja 1699r.-28 stycznia 1786r.). Wcześniej pułk Zeitena stał w Poniatowie.

 

Za rozwiniętymi oddziałami pruskimi, powyżej drogi Poniatów-Pogorzała, czyli w rejonie Starego Julianowa, zgrupowany był rosyjski korpus gen. Czernyszewa. Zgodnie z ustaleniami nie miał on być angażowany w nieuchronnej bitwie. Tyle, że nie wie nikt i nikt się nie dowie, jak by się zachował Czernyszew, w złej dla armii pruskiej sytuacji. Szacunkowo wokół Dziećmorowic i Rusinowej gotowało się do boju ostatecznego, 40/50%, sił obu armii czyli 60/75 tys. zaprawionych w licznych bojach i solidnie umordowanych żołnierzy.

W tym czasie ludność Dziećmorowic i Nowej Rusinowej, Rusinowej i Starego Julianowa, znalazła się w niebezpiecznym dla siebie kotle. Trudno było normalnie egzystować, zwłaszcza że ówczesne reguły wojen, były dalekie od współczesnych wyobrażeń, jeśli w ogóle wojna jest czasem bezpiecznym dla ludności cywilnej.

Decydujący bój pod Burkatowem i Lutomią

Walna bitwa, rozegrała się 21 lipca 1762r., głównie na polach pomiędzy Burkatowem, Bojanicami i Lutomią. Opis jej przebiegu nie jest w tym momencie najistotniejszy. Zapoczątkowały ją starcia w nocy z 19 na 20 lipca w Burkatowie, kiedy to wojska pruskie wyparły z tej wsi Austriaków. Zdaje się, że wtedy doszło do kontaktu bojowego na terenie Rusinowej.

Uderzenie na pozycje w Burkatowie spowodowało ruchy wojsk po obu stronach, w tym wojsk skoncentrowanych wokół Dziećmorowic. Przeszły one w kierunku Niziny Świdnickiej i zgodnie z ówczesną sztuką walki spotkały się w niejako umówionym miejscu. Inna rzecz, że obaj śmiertelni przeciwnicy mieli krańcowo inne cele. Ostateczne starcie obie armie rozegrały na polach, od wsi Burkatów po Lutomię.

W boju zaangażowanych było 55 tys. żołnierzy pruskich i 75 tys. wielonarodowej armii cesarskiej.

W zwycięskiej dla Prus bitwie straty po stronie wojsk Dauna sięgały 3/4 tys. rannych i zabitych, a do pruskiej niewoli dostało się 2 tys. Wojska pruskie straciły ponad 1600 żołnierzy, z czego na polu walki pozostało 760.

Po przegranej bitwie- jednej z najważniejszych w historii Prus- wojska cesarskie wycofały się na teren hrabstwa kłodzkiego, a o podpisaniu traktatów pokojowych- do Czech. Ceną za to było wycofanie się wojsk pruskich z Saksonii. Kto wie zatem, jak wyglądała by linia graniczna- najpierw pomiędzy Czechami i Prusami, przy założeniu, że hrabstwo po trzeciej wojnie śląskiej byłoby częścią Czech i np. po zakończeniu pierwszej wojny światowej. A w naszych czasach?

 

Ostatnie zmagania i pokój ostateczny.

Nazajutrz po zwycięskiej bitwie, król Prus dokonał rekonesansu pobojowiska i inspekcji swojego wojska. Uczestniczył też w uroczystych pochówkach poległych w bitwie żołnierzy. Podczas  rekonesansu trafił do wsi Podlesie, gdzie zatrzymał się w gospodzie niejakiego Dawida Polte. Z racji tej, że do pierścienia zamocowanego w lipie rosnącej przy gospodzie, przywiązano królewskiego rumaka, drzewo zyskało niebawem miano królewskiego. Potem, do 1945r. było ono wielką atrakcja turystyczną. Gdy autentyczna lipa uschła na jej miejscu ustawiono żeliwny pień. Stoi on do naszych czasów.

Tego też dnia-22 lipca- oddział kroacki należący do armii cesarskiej splądrował osadę Walim i zatrzymał się, w niej aż do 3 maja 1763r., by najmniej, w celach mało dla ludności rekreacyjnych i towarzyskich. Ta, najzwyczajniej musiała dziarskich wojaków utrzymywać.

Wkrótce, bo 26 lipca król Fryderyk stanął w Dziećmorowicach. Tu kwaterował do 12 sierpnia, po czym przeniósł się do Pieszyc. Z obozu w Dziećmorowicach sprawnie kierował sprawami państwa oraz dowodził podległa mu armią. W tym czasie m. in. napisał i wysłał z naszej miejscowości 76 listów.

 

Do szturmu na twierdzę świdnicka wojska pruskie przystąpiły 4 sierpnia. Jej zdobycie nie było proste. Nastąpiło to dopiero 9 października 1762r., kiedy gen. mjr hrabia Franciszek Gauasco z Piemontu (1712r.-23 marca 1763r., w twierdzy w Królewcu gdzie był osadzony z zemsty za długą i skuteczną obronę Świdnicy) zgodził się na jej poddanie. W międzyczasie doszło jeszcze do dwóch potyczek- pod Piławą-13 sierpnia, i Dzierżoniowem-16 sierpnia. Tutaj bito się na południe i wschód od miasta.

27 listopada strony podpisały rozejm, a od 30 grudnia, w zamku Hubertusburg w m. Wesmasdorf, niedaleko Lipska toczyły się rozmowy pokojowe, uwieńczone podpisaniem 10 i 15 lutego 1763r. traktatów. Austria ostatecznie zrezygnowała ze Śląska.

 

Po zakończeniu kampanii, wojska pruskie przeszyły na tzw. zimowe leża do wielu miejscowości na naszym terenie. W Dziećmorowicach pojawili i przebywali do wiosny 1763r., piechurzy z batalionów majorów Rotenburga i Schäetzela, należących do pułku gen. mjr Zeunerta. Do Rusinowej trafili inni piechurzy z brygady gen. Ramina oraz jeden z pododdziałów 7 pułku huzarów gen. mjr Pawła Małachowskiego (25 stycznia 1713r. na terenie Wielkopolski- 15 grudnia 1775, polski oficer najpierw w  służbie saskiej, a potem pruskiej, po I rozbiorze pierwszy pruski komendant Bydgoszczy). W Niedźwiedzicy przyszło odpoczywać jednostce należącej do gen. Manteuffla, a w Jugowicach fizylierom. Maleńkie Podlesie „gościło” u siebie dragonów płk Lossowa. Niedaleki Dziećmorowic -Modliszów, przyjął dragonów płk Mikołaja Pomeiske- Pomyskiego (4 czerwca 1717r.-20 maja 1785r., Kaszub z pochodzenia). Zaś w Poniatowie i Starym Zdroju stacjonowali żołnierze generałów Bülowa i Zeunerta.

 

Po zakończeniu wojen śląskich przystąpiono wartko do odbudowy całego Śląska, a ponieważ ubytek ludności był znaczny i sięgał 150 tysięcy, w tym podczas wojny siedmioletniej 46 tysięcy mieszkańców, sprowadzono na te tereny, blisko 60-tysięcy osadników z rożnych części Prus i państw niemieckich. Osadnicy trafili także na Ziemię Wałbrzyską. Otrzymywali oni pomoc państwową na zagospodarowanie.

 

Daty i zdarzenia warte zapamiętania

10 stycznia 1289r.-Shołdowanie pierwszego księstwa śląskiego Czechom.

2 lutego 1392r.- Umiera księżna Agnieszka z Habsburgów i wdowa po Bolku II Małym. Księstwo świdnicko- jaworskie zostaje włączone do Czech.

29 sierpnia 1526r.- Pod Mohačem na południu Węgier, w bitwie z Turkami, ginie król Czech i Węgier Ludwik Jagiellończyk. Nasze tereny wraz z Czechami, zostają włączone do monarchii Habsburgów.

18 stycznia 1701r.-Elektor brandenburski i książę pruski Fryderyk III Hohenzollern, wykorzystując wybuch wojny północnej i napięciem wywołanym sprawą sukcesji w Hiszpanii, koronuje się na króla pruskiego jako Fryderyk I. Powstanie Królestwa Prus.

31 maja 1740r. Królem Prus został Fryderyk II Hohenzollern- syn Fryderyka Wilhelma I i wnuk Fryderyka III (I).

20 października 1740r. Umiera cesarz Karol VI Habsburg. Na tronie zasiada jego córka Maria Teresa.

16 grudnia 1740r. Armia pruska wkracza na Śląsk.

10 stycznia 1743r. Ustalenie przebiegu granicy pomiędzy zajętym przez Prusem Śląskiem i Czechami będącymi częścią monarchii Habsburgów. Jej przebieg nie różnił się w zasadzie od dotychczasowego i obowiązuje w naszych czasach.

19 czerwca 1762r. Zawarcie porozumienia rosyjsko-pruskiego. Rosja opuszcza Austrię i staje się sprzymierzeńcem Prus.

26 lipca- 12 sierpnia-1762r. W naszej wsi kwateruje król pruski Fryderyk II Hohenzollern.

10 i 15 lutego 1763r. Zawarcie traktatu pokojowego, który zakończył wojny śląskie.

 

Objaśnienia

1-Pułk, regiment piechoty składał się z dwóch batalionów liczących po pięć kompanii piechoty i jedną kompanię grenadierów. W kompanii było po 100-150 żołnierzy. Batalion ustawiony był plutonami w trzech szeregach, zaś grenadierzy znajdowali się na jego prawym skrzydle.

Pułk, regiment cesarski dzielony był na trzy bataliony oraz posiadał w swym składzie dwie kompanie grenadierów. Do walki uszykowany był w czterech szeregach, co powodowało że jego siła ognia była niższa o 25%, w stosunku do siły ognia batalionu pruskiego.

Roman Świst

 

Niemiecka literatura na temat wojen śląskich, w tym siedmioletniej jest bogata. O bitwie i okolicznościach z nią związanych, można m. in też przeczytać na stronach Muzeum Dawnego Kupiectwa w Świdnicy: www.muzeum-kupiectwa.pl, oraz na www.altkreytzen.org.pl/iburkatow,.

Poza tym informacji na temat bitwy, należy szukać pod hasłem: Schlacht bei Burkersdorf und Leutmannsdorf.