Dziećmorowice

Dziećmorowice leżą w południowo – zachodniej części Polski, gminie Walim. Wieś Dziećmorowice, to jednocześnie sołectwo Dziećmorowice gminy Walim, której integralnymi częściami są: Nowa Wieś, Nowy Julianów i Stary Julianów.

1% podatku na rzecz OSP

mini
ZWIĄZEK OCHOTNICZYCH STRAŻY POŻARNYCH
RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
KRS: 0000116212

Przekaż 1% na OSP
58-308 Dziećmorowice
Sienkiewicza 18

Związek Ochotniczych Straży Pożarnych Rzeczypospolitej Polskiej jak co roku kieruje prośbę do wszystkich identyfikujących się ze Związkiem o wspólne zaangażowanie w kampanię „1% podatku na rzecz Związku OSP RP”.

Ostrzeżenia meteorologiczne

Mapa ostrzeżeń dla Polski

Burze

Mapa burzowa Polski

ROKŁAD JAZDY AUTOBUSÓW

Aktualny rozkład jazdy autobusów dowożących dzieci do szkoły w Jugowicach i Walimiu w roku szkolnym 2014/2015

Stary i Nowy Julianów-godz.7.00
Wałbrzych-Kozice ul. Strzegomska 6 - godz. 7.05
Dziećmorowice ul. Sienkiewicza 75 (świetlica) - godz.7.20
Dziećmorowice ul. Sienkiewicza 57 - godz.7.22
Dziećmorowice ul. Sienkiewicza 18 - godz.7.25
Dziećmorowice ul. Bystrzycka 54 - godz.7.30
Wałbrzych Rusinowa rondo - godz.7.32
Wałbrzych ul. Bystrzycka (basen) - godz.7.35
Wałbrzych ul. Noworudzka 8 - godz.7.40

Kalendarz imprez 2016

kalendarz-imprez2

Gmina Walim

Polecamy

LZS „Sudety”

Sławne osoby wywodzące się z Dziećmorowic – Johann Wilhelm Krause

 PROFESOR Z DITTMANNSDORF

Gdyby sporządzić ranking najwybitniejszych osób wywodzących się z naszej wsi, bądź takich które tu przybyły i zamieszkały na krócej lub dłużej, a bywało, że do końca swych dni- prof. dr Johann Wilhelm Krause, zająłby wysokie miejsce. Dlaczego? Odpowiedź znajduje się w poniższym tekście.

 

Johann Wilhelm Krause przyszedł na świat 19 czerwca 1757r., w ówczesnym Dittmannsdorf. Jego ojciec Zygmunt (1727-1773) pochodził z ziemiańskiej rodziny wyznania luterańskiego, protestanckiego, żyjącej od pokoleń na Morawach. Swe gniazdo miała ona gdzieś na niemieckojęzycznym obszarze językowym, w Niemczech – jak kto woli. Nie wiemy w jakim momencie Zygmunt Krause zdecydował się- i z jakiego powodu, opuścić Morawy i sprowadzić się akurat do ówczesnego Dittmannsdorf. Prawdopodobnie uczynił to przed wybuchem trzeciej wojny śląskiej zwanej siedmioletnią, a tą zapoczątkowało prewencyjne uderzenie wojsk pruskich na Saksonię- 30 sierpnia 1756r. Inna sprawa, że Prusy, Niemcy, jakoś często prewencyjnie, w obronie własnej, i w „ujmująco” głębokim poczuciu zagrożenia ze strony sąsiadów, uderzali w przeszłości nader łatwo. Jednak nie wojny śląskie są tematem niniejszej rozprawki. O nich przyjdzie nam pisać przy innych okazjach- a jest o czym.

Po osiedleniu się na Dolnym Śląsku, Zygmunt Krause podjął pracę w charakterze nadleśniczego Hochbergów-panów na Książu. Mógł go zatem zatrudnić hrabia Rzeszy (Reichsgraf, tytuł nadany przez skądinąd znanego cesarza Leopolda I Habsburga, 17 września 1683r.) Henryk Ludwik Karol (30 października 1714r.-29 lipca 1755r. )- jedyny syn słynnego Konrada Ernesta Maksymiliana lub jego krewniak z Roztoki- Jan Henryk IV (30 września 1705r.-7 kwietnia 1758r.). jako że nie doczekał się on potomstwa. Inna sprawa, że jego żona Luiza Henrietta Karolina, była córką wspomnianego Jana Henryka IV.

Narodziny jedynego syna Zygmunta Krause- Johanna Wilhelma, przypadły na dziesiąty miesiąc najcięższej z trzech wojen śląskich- wojny siedmioletniej. Jeszcze przed przyjściem na świat Johanna Wilhelma, w kwietniu, na tych terenach pojawiła się wielonarodowa cesarska armia austriacka, której celem było zdobycie pobliskiej Świdnicy, bronionej przez wojska pruskie. W listopadzie tego roku Austriacy wkroczyli do Wałbrzycha, po czym do podwałbrzyskich osad ich oddziały wpadały, bynajmniej, nie w turystycznych celach. Potem jeszcze wielokrotnie obie armie na przemian, tu przebywały niosąc zniszczenia i strach.

Wywarły przez to wypadki tej wojny, na młodziutkim Johannie boleśnie głębokie i niezatarte do końca życie wręcz- traumatyczne wrażenia, do tego stopnia że był on nazywany dzieckiem wojny. A były w tej wojnie niemiłosiernie długie okresy, kiedy jego rodzinna wieś znajdowała się centrum wielkich i niedobrych wydarzeń – gdy stacjonowały wielotysięczne i wrogie wobec siebie armie. Trwały zacięte walki i ostre niespodziewane potyczki. Jego dziecięce oczy- pełne trwogi- widziały niezrozumiałe akty okrucieństwa, cierpiących rannych i umierających. Widział gwałty i okrucieństwo. Jako dziecko zaznał głodu i chorób. Pisał o tym po latach, niezwykle realistycznie, w swych wspomnieniach.

 

Po skończeniu nauki w szkole ewangelickiej, która znajdowała się na miejscu ob. budynku przy dzisiejszej ul. H. Sienkiewicza 27, Krause opuścił na zawsze – jak się okazało- miejsce swych narodzin i uczył się w solidnych gimnazjach w Brzegu i Zittau (łużycka Źitawa). W tym ostatnim mieście po raz pierwszy zetknął się z jedną wielkich pasji swego życia-architekturą, a nauczycielem tej sztuki został mu -miejski mistrz budowlany Christian Ephraim Eschke. W 1774r. zamieszkał na krótko w Dreźnie (łużyckie Drjeźdźany). Tu zetknął się z prawdziwie wielką architekturą stolicy Saksonii. Zafascynowała go do granic. W tym czasie był już zupełnym sierotą, gdyż oboje rodzice zmarli, gdy był jeszcze uczniem gimnazjum w Brzegu. Żył w biedzie. Poszukując pracy zarobkowej zaciągnął się do 102 Saksońskiego Pułku Piechoty stacjonującego w Zittau. Szybko jednak porzucił mundur na rzecz studiów teologicznych. Te podjął w 1778r. na uniwersytecie w Lipsku- uczelni której rektorem był w semestrze zimowym, w 1674r., prof. dr Fryderyk Geißler urodzony 25 października 1636r. w Rusinowej.

Po ukończeniu studiów teologicznych w 1781r., zamieszkał w mieście Anhalt-Zerbst (gród Słowian połabskich wzmiankowany w 948r., jako Ciervisti, Czerwiszcze). Pracował tam jako urzędnik królewski, państwowy lub jak podają niektóre źródła służył w tamtejszej jednostce artylerii. Jednak nie zagrzał tu miejsca na długo i zaciągnął się do armii brytyjskiej. Wkrótce- bo w 1782r.- został wyekspediowany do Ameryki Północnej. Tam jako oficer w randze porucznika bił się przeciwko siłom walczącym o niepodległość Stanów Zjednoczonych. W tym czasie w wojsku niepodległościowym pełnił służbę, już jako generał major Fryderyk Steuben (17 września 1730r.-28 listopada 1793r.)- uważany za jednego z twórców armii amerykańskiej.

Steuben, jako młody oficer, bo w randze kapitana, przebywał –ładne mi słowo, wszak wojował- w 1762r. w Dziećmorowicach, jako sztabowiec króla Prus i głównodowodzącego wojsk pruskich- Fryderyka II Hohenzollerna. Kwatera króla znajdowała się od 26 lipca do 12 sierpnia 1762r., w pobliżu Dolnego Młyna na terenie Dolnych Dziećmorowic.

 

Czy na kontynencie północnoamerykańskim Steuben zetknął się z naszym Tadeuszem Kościuszko, który walczył po tej samej stronie? Z pewnością tak, gdyż późniejszy naczelnik, był w tym czasie postacią znaną, a obaj często pozostawali w obecności Jerzego Waszyngtona.

 

Do Europy wrócił Krause w 1784r. i najpierw zatrzymał się w Amsterdamie gdzie otrzymał posadę starszego mistrza budowlanego. Szybko z tej pracy rezygnował i udał się do Rosji, z zamiarem wstąpienia do zawodowej  wojskowej. Jednak munduru carskiego wojska nie przywdział, a tak kto wie- czy z czasem- nie walczył by przeciwko wojskom Tadeusza Kościuszki. W Imperium Rosyjskim pozostał jak się okazało do końca swoich dni, bowiem osiadł w 1787r. na terenie Inflantów, które w tym czasie należały do Rosji. Tu najpierw pracował jako nauczyciel dzieci i młodzieży niemieckich rodów arystokratycznych.

Praca nauczyciela domowego, aczkolwiek dobrze płatna i przez to zapewniająca odpowiednio wysoki standard życiowy, nie była dla Johanna Wilhelma Krause, szczytem jego możliwości i do końca satysfakcjonująca. Wyznaczał sobie cele daleko ambitniejsze. Czy zwyciężała w nim dusza architekta, budowniczego? Z pewnością tak. W tym celu odbył m. in. długą podróż po krajach niemieckich i Szwajcarii. Poznał przy tej okazji wielu ważnych ludzi. Odwiedził znaczące miejsca i niejako dotykał budowli wzniesionych pod kierownictwem najznakomitszych mistrzów i zaprojektowanych przez uznanych i utalentowanych architektów. Po powrocie zajął się rolnictwem. Od 1791r. widzimy go w imponującej budowlami, stolicy Imperium Rosyjskiego- St. Petersburgu. Tu mu jednak się nie wiodło i z tego powodu przymierzał się do służby duchownej jak pastor.

Na ożenek i stabilizację zdecydował się jako dojrzały czterdziestolatek, i 23 października 1797r. wziął ślub z Julianą Hausenberg (22 maja 1771r.-12 lipca 1843r.). Młodsza znacznie i posażna wybranka, była córką radcy cesarskiego, carskiego Valentina Gottlieba pochodziła z Kolzen, gdzie Krause pracował jako nauczyciel u Ludwika Augusta Mellina (23 stycznia 1754r.-3 grudnia 1835r.)- gubernatora Inflantów, pisarza i kartografa.                                                                  Po zawarciu małżeństwa wszedł w posiadanie majątku na terenie obecnej Krimludy. Tu mieszkał do 1805r., po czym przeniósł się do uniwersyteckiego Dorpatu.

Wielkim zwrotem w życiu Johanna Wilhelma Krause, stało się uzyskanie pracy w nowo założonym uniwersytecie w Dorpacie (od 1919r. –Tartu). Jako Niemiec stał się cennym nabytkiem uczelni z niemieckim językiem wykładowym. Został w niej profesorem i to kilku dziedzin: rolnictwa (był gleboznawcą), architektury, ekonomii i inżynierii lądowej. Uczelnia nadała mu też godność honorowego doktora filozofii. Jakby tego było mało, piastował stanowisko głównego budowniczego uniwersytetu. Był też dziekanem Wydziału sztuk Pięknych. Ponieważ nie wiemy, by zdobył wykształcenie wyższe w którejś z wykładanych dziedzin, przyjąć należy, że był genialnym i wszechstronnym samoukiem.

 

Niezależnie od prowadzenia  wykładów i ćwiczeń, Krause zajmował się badaniami naukowymi i wykonywał różnorodne projekty budowlane. Jego dziełami są m. in.: gmach główny uniwersytetu (oddany 31 lipca 1809r.) w Dorpacie, najwybitniejszy przykład architektury klasycystycznej w ob. Estonii, obserwatorium astronomiczne wybitnego niemieckiego astronoma na służbie rosyjskiej oraz profesora uniwersytetu w Dorpacie- Fryderyka Struwe (15 kwietnia 1793r.-23 listopada 1864r.), tzw. Teatr Anatomiczny dla Wydziału Lekarskiego, biblioteka uniwersytecka, którą pobudowano w miejscu prezbiterium dawnej katedry Piotra i Pawła, a także klinika uniwersytecka, palmiarnia w Dorpacie i jeden z mostów w tym mieście, a także Pomnik Narodów, rezydencje właścicieli ziemskich oraz rolnicze obiekty gospodarcze. Ma on na swym koncie także zrealizowany projekt neogotyckiego ołtarza w katedrze protestanckiej w Rydze- najwybitniejszy tego rodzaju przykład na terenie ob. Estonii. Stanowił on w tamtym czasie wzorzec dla kilku innych tego typu dzieł.

Interesującym obiektem jego autorstwa stało się mauzoleum rodu Vietinghoff, w Marienburgu. Ród ten miał korzenie w Westfalii. W XIV w. jego członkowie wstąpili do Zakonu Krzyżackiego, który z lubością łupił naszą ojczyznę, nie mówiąc o innych ziemiach. Dwóch z nich – Arnold i Konrad, było mistrzami zakonu na Inflantach. Inny, i w innej epoce –August (18 października 1728-23 kwietnia 1796, w Nysie), bił się m. in. pod Strugą i Świdnicą w 1762r. oraz stacjonował w lipcu 1762r. pod Dziećmorowicami. Pełnił też stanowisko komendanta twierdzy w Nysie. Przebywał na leczeniu w Cieplicach i Lądku.

W wielu przypadkach Krause kierował prace budowlane zaprojektowanych przez siebie budowli.

 

Jego wielki talent i niezwykłą pracowitość doceniano, czego dowodem, było nadanie mu w 1809r. szlachectwa. W 1823r. car Aleksander I Romanow (w l. 1815-1825 także król Polski) powołał go do Rady Państwa Imperium Rosyjskiego. Praca na uniwersytecie i wykonywanie projektów budowlanych sprawiało, że stał się zasłużenie człowiekiem bogatym.

Profesor J. W. Krause ma swym dorobku także 12 książek i opracowań, w tym podręcznik do gramatyki angielskiej ze słownikiem niemiecko-angielskim, pracę poświęconą historii Inflantów do roku 1562r., podręczniki  z zakresu architektury i rolnictwa. Spisał też swe wspomnienia w dziesięciu opasłych tomach.

Całe życie rysował i malował. Samych rysunków i grafik, wykonanych w różnych technikach, zostawił ponad tysiąc. Wykonał ilustracje do Atlasu Inflantów, którego autorem, był jego chlebodawca- Ludwik August Mellin.

Profesor Johann Wilhelm Krause, zmarł w 10 sierpnia 1828r. i został pochowany na tzw. starym cmentarzu w Dorpacie. Jego nagrobek istnieje do dziś i zdobi go pamiątkowy głaz.

Wiedza o Johannie Wilhelmie Krause przed wojną na Ziemi Wałbrzyskiej, była żadna. Nie wspomniano o nim w jakiejkolwiek publikacji. Nie wymieniono go również w pracy „Unvergessene Waldenburger Heimat…”, wydanej w 1969r., w Norden w Niemczech Zachodnich. Dlatego wydaje się piszącemu, że niniejszy materiał jest pierwszym poświęconym temu profesorowi, tu na jego rodzinnej ziemi. Powstał on, w oparciu o dostępne w internecie materiały- głównie niemieckojęzyczne.

 

Dzięki internetowi możemy bez trudu dotrzeć do wielu materiałów, w których jest mowa także o innych wybitnych postaciach związanych z naszą osadą: Ferdynandzie Johanna Danielu Neigebauerze (24 czerwca 1783r. w D.-22 marca 1866r.), wysokiej rangi urzędniku wymiaru sprawiedliwości i administracji, dyplomacie, oficerze, pisarzu, podróżniku i prawniku, Robercie Radecke- kompozytorze, dyrygencie, instrumentaliście i dyrektorze placówek i instytucji muzycznych, dr Karolu Felsmannie (20 kwietnia 1822r. w ob. Cierniach k/Świebodzic- 11 listopada 1892r. w D.)-lekarzu i wybitnym przyrodniku badającym prawa zmienności roślin i prof. dr hab. Herbercie Preiskrze ( 23 grudnia 1888r. w ob. Racławicach Śl.- 24 grudnia 1952r. na terenie NRD)-kontrowersyjnym teologu protestanckim, filozofie, historyku chrześcijaństwa, autorze wielu prac naukowych, zaciętym antysemicie i gorącym zwolenniku nazizmu, profesorze uczelni w Getyndze, Jenie, Halle i Wrocławiu. W czasie pierwszej wojny światowej odbywał on staż w parafii ewangelickiej w D.

Ale wymienieni nie wyczerpują listy wybitnych postaci wywodzących się z naszej wsi.

Roman Świst